25 lipca 2007r. zaczęliśmy korzystać z Google Analytics na tym blogu. Takie narzędzie daje wiele radości, szczególnie jak ma się tych paru gości na dzień - i to niekoniecznie stałych czytelników...
Blog, licząc od początku istnienia, zanotował niedawno dziesięciotysięczną odsłonę. Jednak to co zanotowane zostało w Google Analytics daje dużo więcej do myślenia.
Mamy tam wykazanych 6388 wizyt, z tego 1161 to prawdziwe nudy – bezpośrednio wpisany w przeglądarkę adres naszego bloga – pewnie duża część to nasze własne wizyty.
Drugim źródłem odwiedzin są tzw. strony odsyłające. I tak:
1. Nasz udział w konkursie na blog roku dał nam 2134 wizyty ze strony blogroku.pl Zresztą od tego czasu zyskaliśmy kilku wiernych czytelników, którzy już z nami zostali – widać to na wykresie – szczyt to czas konkursu – płaskie linie przed i za nim to czas przed konkursem i po konkursie. Ta płaska po konkursie jest wyraźnie wyżej…

2. 409 wizyt dała nam nasza rodzinna kronika prowadzona pod adresem hejm.vot.pl – ale część to wejścia Edyty, która nie lubi uczyć się adresów na pamięć.
3. 252 wizyty to goście z blogger.com – podróżujący na chybił-trafił po bezdrożach systemu blogów Google
4. 58 wejść z adresu poczta.interia.pl – to zapewne jakiś wierny czytelnik, odwiedzający nas z linka podanego w e-mailu od nas.
5. 47 odwiedzin zanotowaliśmy z bloga kubusioweprzygody.blogspot.com – chyba wypada zrewanżować się linkiem – co też i czynimy…
6. 36 odsłon to wizyty harcerzy z bloga druhny Naleśnik :-)
7. 16 wizyt z google.pl – tu nie bardzo wiemy – jakieś linki sponsorowane???
8. 13 wizyt z bloga celia13.blog.interia.pl – był w jednym z postów link do nas w czasie trwania konkursu
9. 10 wizyt z missja.blog.pl – tu zaskoczenie. Żeby odwiedzić blog trzeba podać hasło. No trudno.
Jest jeszcze kilkanaście innych – z każdej od 1 do 5 wejść. Nie będziemy ich tu dalej wymieniać, bo same jakieś szemrane.
Trzeci filar wizyt – ten najciekawszy – to wyszukiwarki. Prym wiedzie oczywiście Google – 2172 wizyty. Następna jest wyszukiwarka Onetu – 22 wizyty, Yahoo – 6 itd. Bez konkurencji dla Google.
I co też wpisują ludzie w polu wyszukiwania żeby trafić do nas? Analytics wyróżnia ponad 900 różnych fraz – najpopularniejszych 10 to:
1. Chodzi lisek koło drogi – to z postu "Chodzi lisek koło drogi" oraz "Chodzi lisek koło drogi cz. II"- razem 264 wizyty,
2. „jacek edyta hania i Marysia” – wszystko OK, tylko ten Jacek… - 152 wizyty,
3. „sado maho” – gdybym wiedział ilu zboczeńców przyciągnie ten tekst ("Sado Maho?") – 118 zawiedzionych poszukiwaczy,
4. „chodzi lisek” – oj nachodzi się jeszcze – patrz pkt. 1 – 75 wizyt,
5. „chodzi lisek kolo drogi” – jw. – 46 wizyt,
6. „imieniny Edyty” – tak, to popularne imię – u nas we wczesnym poście z 2005r. – 30 wizyt
7. „efekt skali” – a to akurat jedna z moich ulubionych notek – 29 wizyt,
8. „edyta imieniny” – jak w pkt. 6 – 25 wizyt,
9. „http://jogypai.blogspot.com/” – ktoś nas szukał znając już adres? – 21 wizyt,
10. „test z małego księcia” – to chyba amatorzy gotowców. Przykro mi rozczarować ale wpis o Małym Księciu nie pomoże napisać sprawdzianu…
I na koniec sama crême de la crême – 30 śmiesznych fraz, które skierowały do nas ludzi:
1. „żadna praca nie hańbi” - jasne że nie. Ktoś się chciał dowartościować?
2. „wszystko o ziemniaku” – to tylko u nas. Jeden ziemniak Hania drugi Marysia.
3. „postronki” – nie uwierzycie ale jesteśmy na trzecim miejscu na liście wyników...
4. „chodzi koło drogi” – już wiemy kto – lisek.
5. „jestem sobie przedszkolaczek” – to już nawet dzieci szukają swojej tożsamości w sieci…
6. „karna kompania” – jakiś niegrzeczny chłopiec?
7. „prezentacje pościeli” – my jesteśmy na nie.
8. „co to jest teatr” – ponoć życie to jest teatr.
9. „i kto tu rządzi” – Edyta rządzi.
10. „ludek z ziemniaka” – Edyta rządzi a ja to ludek z ziemniaka…
11. „tylko dla dorosłych” – blogi o dzieciach są tylko dla dorosłych. Każdy to wie.
12. „kompania baczność” – spocznij.

13. „mamo tato nie bij” – no wypraszamy sobie!
14. „syndrom babci” – eeee…zapomniałem...
15. „wiadomości o ssakach” – Hania ssała ponad dwa lata, Marysia krócej.
16. „chodził lisek koło drogi” – to już nie chodzi?
17. „dwa francuskie warkocze” – jakieś romansidło?
18. „gdzie mieszka Hannah Montana” – u nas. Na półce z bożkami Hani.
19. „ i kto rzdzi” – chyba bździ?
20. „Jarek na tronie” – chyba że na tym w łazience.
21. „kaszpirowski” – ręce które leczą.
22. „mapa drogowa dla Palestyny” – nie mamy z tym nic wspólnego.
23. „1 metr w skali 1:50” – zaraz, zaraz, tylko policzę…
24. „5 greckich mitów” – mało jakoś.
25. „autorytet – tata” – ja nie narzekam.
26. „babcia pali dziecko” – Jezu! Kto szuka takich haseł?
27. „bóg mi powierzył honor polaka” – pan megaloman jesteś i tyle.
28. „czary mary stara baba” – tfu! Na psa urok!
29. „czy od jedzenia jajek rosną piersi?” – no nie wiem, zapytam Edyty.
30. „głupi Jarek” – teraz to się dopiero obraziłem.
KONIEC.
KONIEC.
3 komentarze:
..a ja to co? ...może grzyb?
Zigi
he he, trikalog jest super! Punkt 10 i 11-polewka:)
Ciekawe statystyki-ze strony poczta.interia.pl to pewnie gro moich wejsc-się przyznaję.
Niezłe-polecam przeczytać:):):)
C.K.
ja też często tu bywam!
sąsiadka R
Prześlij komentarz