- Tato, a to jest skrzyżowanie! - stwierdza tonem odkrywcy Marysia, kiedy dojeżdżamy do świateł.
- Tak. Bo tu się drogi krzyżują.
Jedziemy dalej. Dojeżdżamy do skrzyżowania w kształcie litery T.
- A to nie jest skrzyżowanie, bo nie ma jednej drogi.- Jest Marysiu. Tylko takie w kształcie litery T.
- To powinno być teżowanie!


