czwartek, lipca 02, 2015

Człowiek zdaje egzaminy całe życie


Nie tak dawno Edyta egzaminowała się z okazji podyplomowych studiów z etyki. Mówię Wam - łatwizna. W porównaniu z tym egzaminem, który na zdjęciu.


No! Ale teraz mamy to już na piśmie. Nikt nie może zaprzeczyć. Ale i my wiemy, że Tych egzaminów - to dopiero początek...


poniedziałek, kwietnia 20, 2015

Wiersze Marysi - Zwierzęta

ZWIERZĘTA

Zwierząt jest dużo dobrze to
wiemy, lecz gdybym miała
wybrać jedne to wybrałabym
hieny.

Wcześniej było:

  1. SPOTKANIE

niedziela, kwietnia 05, 2015

sobota, marca 07, 2015

Wiersze Marysi - Spotkanie

Zaczynamy dzisiaj nowy cykl. "Wiersze Marysi".
Marysia jak wiadomo jest dzieckiem wielu talentów. Między tysiącami pomysłów wydała również własny tomik wierszy: Wiersze Marii Zając cz. I.
Jako jej najwięksi fani musimy, przynajmniej część z nich, tutaj upamiętnić. Tym bardziej, że tomik ukazał się w jednym egzemplarzu tylko. Własnoręcznie spisanym. Właściwie więc jesteśmy posiadaczami, potencjalnie bezcennego, rękopisu. Zapraszamy ;-) (PS. pisownia oryginalna autora)

SPOTKANIE
Spotkałam raz w lesie
człowieka, niskiego, lecz
czy to był człowiek nie
byłam pewna tego,
dręczył mnie pytaniami
dziwnymi naprzykład:
Dlaczego ludzie mają żyły?
Wtedy wiedziałam że ta
istota była krasnalem,
słodkim, malutkim, bezbronnym
krasnalem.

niedziela, lutego 22, 2015

Lekcja historii klasycznej

Hania podsumowuje dzień w szkole. Nie jest źle.
- A na historii był test. Łatwy.
- Z czego?
- No z historii.
- Ale z czego z historii?
- NO z HISTORII!!
- Ale jakiej, Polski, powszechnej, starożytnej?
- Z historii Polski. Całej. Od Mieszka aż do końca.
- Do końca, czyli? Do wojny?
- Nie. Do kamiennego stołu.

No nie wiem, ale ostatni taki stół to mieliśmy chyba za króla Artura?

niedziela, stycznia 18, 2015

Mistrz genealogii przyszlości

W sumie największy kłopot w tym, że nikt jeszcze nie wymyślił takiej nauki, jak Marysia wymyśliła. Nauka jest związana z badaniami genealogicznymi. Ale jak genealogi zajmuje się naszymi przodkami, tak to, co proponuje Marysia, dotyczy naszych potomków.

Roboczo nazwijmy to "genealogią przyszłości". Marysia w ramach swoich badań określiła już imiona swoich dzieci. Przewidziała udział jakiegoś ich taty. I wyrysowała im piękne drzewo genealogiczne - z dziadkami, kuzynkami, wujkami i ciociami. Cóś piknego.

niedziela, stycznia 04, 2015

To powinno pójść na Zaduszki 2012

- Mamo, a wiesz co ja tu mam? - Marysia wyciąga z tornistra jakieś zawiniątko.
Mocno zmiętoszone.
- Nie wiem...
- Trumienkę z plasteliny
- Aha
- A wiesz co jest zamknięte w tej trumience?
- Zombie?
- Nie
- Mumia?
- Nie
- Hmmm. To nie wiem.
Marysia uśmiecha się przewrotnie.
- Plastuś...

No. W sumie logiczne.