poniedziałek, października 31, 2011

Halloweenowo

Hania do mamy:
- Mamo!! A jak myślisz? Powinnam dzisiaj zjeść sobie oko?
- No nie wiem. Masz tylko jedno...

niedziela, października 23, 2011

Dowód

Marysia podchodzi i uśmiecha się w specyficzny sposób. Znamy ten uśmiech. Coś będzie chciała. I jak zwykle nas zaskoczy.
- A kupicie mi pendrive'a?
- A po co ci pendrive??!!
- No jakbym chciała pójść do sądu...

Od dzisiaj ograniczamy jej oglądanie sędzi Anny Marii Wesołowskiej.

środa, października 19, 2011

Święto Edukacji Narodowej

Jarek stoi pod szkołą i czeka na Hanię i Marysię. Z placówki oświaty wychodzą co rusz jakieś dzieci. Jakieś takie wymęczone, nieszczęśliwe. Czasami złe. Słychać też ciekawe odgłosy:
- Wypisuję się z tej porąbanej szkoły!!! - wrzeszczy niewielkich rozmiarów chłopiec. Zdaje się, że donośność jego głosu jest odwrotnie proporcjonalna do postury.
- ...i ty wiesz co? Pani to na całą szkołę rozpowiedziała! - nie wiem co, bo nie słyszałem od początku. Ale obie dziewczyny są tą sytuacją święcie oburzone.
- Oooo!!! Moje biedne palce! Moje biedne, połamane palce! Nie będę mógł teraz chomiczka głaskać...

Nauczyciele to potwory.