wtorek, sierpnia 29, 2006

Stopień najnajwyższy

Rozmowy z Hanią zaczynają być coraz ciekawsze i bardziej dynamiczne. Mając skończone cztery lata słownictwo ma bowiem bogatsze od jakichś 70% dorosłych przedstawicieli naszego, wychowywanego w trzeźwości, narodu. I słownictwa tego potrafi używać w sposób nader twórczy. Chyba nawet sam profesor Miodek byłby ukontentowany, słysząc niektóre wypowiedzi.
- Tato, ten lód jest twardy jak skała. Jak lodowata góra!
- Jak Arctos*.
- Tato! Jak pałac Arctosa!

* Arctos - taki bałwan-zbój z ulubionej bajki.

Brak komentarzy: