Hania ma kuzynkę. Taką starszą. O rok z kawałkiem. Kuzynka ta wyprzedza ją w wielu osiągnięciach, czego Hania nie potrafi łatwo przełknąć.Przy zabawie w malowanie dochodzi na tym tle do następującej wymiany poglądów:
- Co rysujesz? - pyta kuzyneczka.
- Mamę.
- Mama jest na literę M. - oświadcza z wyższością
- Ja rysuję na literę B!
Kuzynka spogląda na nas porozumiewawczo
- Ale mama jest na literę M.
- Ale ja rysuję na literę B.
- Ale mama jest na M.
- Ja rysuję po swojemu!
W tym czasie Marysia, która jest ponad takie spory, korzystając z odwróconej uwagi towarzystwa, wymalowuje śliczne esy floresy...cioci na tapecie.
Nie wiadomo na jaką literę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz