Tata wrócił do pracy. Pierwszego dnia, po powrocie, siada rodzina do obiadu. Rodzice omawiają pierwszy, parszywy dzień pańszczyzny. Dzieci nie bardzo słuchają, zajęte swoimi sprawami - rozlewaniem zupy, dziobaniem ziemniaków itp.Na te słowa Hania przerywa zajęcia i uważnie przygląda się tacie. Potem spogląda na mamę. Potem znów na tatę.
- Mamo! Z nosem! Nie bez nosa. Tato ma nosa!
Czego głuchy nie usłyszy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz