środa, października 04, 2006

Trzecia sroka

Z Marysią do niedawna było jak w bajce - grzeczna, słodka, zabawna. Pozwalała się przytulać i bawiła się lalkami. Obecnie nadal bawi się lalkami, ale o pozostałe elementy coraz trudniej. Coraz częściej objawia światu bowiem siłę swego charakteru. I zapowiada się, że będzie to niedługo prawdziwa skała, nie człowiek.

Twardość Marysi objawa się często w postaci odmowy konsumpcji. Można przekonywać, tłumaczyć, nalegać. Wszystko na nic, co najwyżej kończy się płaczem. Jedynym sposobem, któy jeszcze jako tako działa, jest odwrócenie uwagi.

W tej trudnej sztuce specjalizuje się, jakże by inaczej, Edyta. A łatwo nie jest. Robić trzeba dwie rzeczy na raz - to jest odwracać uwagę (skutecznie) i w tej samej chwili ładować kromkę chleba, ogórka czy co tam ma się pod ręką, do ust rozdziwionych z zaskoczenia. Ciężka praca.


Ostatnio jednak Shifu Edyta przeszła samą siebie w mistrzostwie. Już nie tylko odwracała uwagę, nie tylko nakarmiła. Ona jeszcze przy tym wszystkim nauczała. Sami zobaczcie.

Brak komentarzy: