niedziela, stycznia 27, 2008

Smuga cienia

Kiedy nastaje wieczór i dzieci leżą już w łóżku, kiedy Marysia odpłynie już w objęcia Morfeusza a zmęczona mama właśnie też ma zamiar to zrobić - wtedy u Hani wzbiera nieodparta potrzeba rozmowy. Rozmowy na tematy poważne.
- Mamo? Ale ja to jeszcze krótko żyję, prawda?
- Śpij Haniu.
- Ale ty to już długo, tak?
- Długo...
- To ty już możesz umrzeć, mamo?
- Hę?
- Bo ja to jeszcze nie. Ja jeszcze krótko żyję.

* * * *

- Mamo...a jak na świecie jest stu ludzi...
- ...
- To co się stanie, jak wszyscy już umrą?

* * * *

- Mamo...a ty miałaś prababcię?
- Tak, Haniu. Każdy miał.
- Bo ja wiem, jak to jest w życiu.
- ...?
- Najpierw jest się dzieckiem. Potem mamusią. Potem ciocią, potem babcią a potem prababcią...
- No...
- A prababcie mają takie głęboookie zmarszczki.
- Mają?
- Tak. A ty teraz jesteś mamusią.
- Ja to już nawet ciocią jestem...


To nie miał być wesoły post. To miał być post o przemijaniu. Smutny to miał być post, bo nie ma nic wesołego w tym, że już w wieku lat pięciu zdajemy sobie sprawę z istnienia tego, co nieuniknione.

16 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ach, Mężu Mój, Ty to umiesz ładnie opisać to , co nasze skarby opowiadają o sobie, o nas , o świecie...
Wzruszyłam się,...
Zaraz Ci to zresztą powiem.
A ten wpis... tak na wieczną pamiątkę...po mamusi...

Anonimowy pisze...

wszystko przemija, miska jest raz pełna, a raz pusta, pusta konsekwentnie staje się, ale my koty wiemy, że wy ludzie kochacie nas za nasze bycie, a nie tycie....

Anonimowy pisze...

...e Fredzia! przecież ta ja jestem ten bardziej puszysty....nie miej kompleksów...

Anonimowy pisze...

o mówiłem ! Dzieciak jest zalękniony ,boi się śmierci . Czy wy nie dostrzegacie tego co widać gołym okiem - to dziecko jest zalęknione a wy robicie sobie z tego ubaw - jestem pewien że dziecko miało przypadki moczenia nocnego
mAREK

Anonimowy pisze...

mARKUUUUU, a czy Ty nie dostrzegasz, ze tym razem to o innym dziecku mowa????
Wniosek: mamy dwoje zalęknionych, niedocenianych dzieci.

moja rada: wyluzuj:)

mama

Anonimowy pisze...

morda tam, sam masz coś z głową pajacu

Anonimowy pisze...

...pytanie za sto myśli, które dziecko w pewnym okresie nie boi się śmierci? ... chyba tylko Twoje mARKU...

Anonimowy pisze...

...mAREK, jest klasyczną ofiarą własnych moczeń nocnych, które zdarzają się nader często współcześnie....

Anonimowy pisze...

Bardzo kulturalne tu się zbiera towarzystwo na Waszym blogu Jurorzy to docenią ,napewno.

mAREK

Anonimowy pisze...

własnie napisałem maila do Jurorki żeby zobaczyła i prześledziła tę dyskusję !

marek

Jarek pisze...

Wiesz stary, decydując się na udział w konkursie zdawałem sobie sprawę i z tego, że trafią tu też osoby...no powiedzmy nieżyczliwe.

Nie martw się, jeżeli jurorka tylko znajdzie czas z pewnością obiektywnie oceni i tego bloga, i nas jako rodziców i Ciebie, naszego wiernego czytelnika.

Miłego życia.

Anonimowy pisze...

....drogi Marku cieszę się, że zechciałeś zareklamować ten blog u Jurorki... ale zachowujesz się jak dziecko, które z płaczem skarży się na zabrane zabawki...mimo wszystko powodzenia Seb...

Anonimowy pisze...

To jakiś dziwny blog przychodzą tu jakieś prymitywne typy - wólgarne miejsce - dostałem odpowiedź od onet - jesli takie wulgaryzmy się tu powtórzą to blog ten zostanie zdyskwalifikowany - więc radzę uważać
mAREK

Jarek pisze...

Wierzę, wierzę :-DD

ciotka klotka pisze...

Szkoda, że jako uważny czytelnik nie umiesz, M a r e c z k u, przyznać się do swoich błędów (również ortograficznych!!!), albo chociaż mógłbyś nie prowokować. A skoro Ci sie blog nie podoba, to dlaczego go tak uważnie śledzisz? Zazdrość ludzka nie zna granic, a za wszystkie Twoje porady serdecznie dziękujemy.

Anonimowy pisze...

Osobiście polecam zrobienie tego, na co czytelnik "Marek" zasługuje - blokada numeru IP. Naprawdę. Szkoda nerwów, zamiast dyskusji i refleksji nad tym, co jest naprawdę ważne. Pozdrawiam!