piątek, marca 23, 2007

Ulubieńcy fortuny

Babcia Natalia zostaje w domu z Marysią a tata, mama i Hania jadą sobie w różne miejsca z ważnymi sprawami. Nieistotne tutaj z jakimi.

Babcia ma tylko jeden warunek - żeby syn wysłał jej gdzieś po drodze dwa Szczęśliwe Numerki. Żaden problem, prawda?

Ubierając się Hania Gumowe Ucho zapytuje:
- Tato. A co to za numerki babci wysyłasz?
- To Haniu takie numerki, które się losuje i jak się wylosuje takie numerki jak wysłałaś, to można wygrać pieniążki. Ale to bardzo trudno trafić.
- Aha.
Temat wydawałoby się skończony. Zagmatwana odpowiedź z pewnością zniechęci do dalszego drążenia tematu.

* * *

Kilka godzin potem, po powrocie, jesteśmy świadkami takiej oto rozmowy:
- Babciu...a tata wysłał ci te numerki?
- Tak, wysłał.
- Nie zapomniał?
- Nie.
- Babciu...a jak wygrasz pieniążki, to co będziesz robić?
- Jak to co? Mogę tobie dać na przykład.
- Oj babciu! To wygraj te numerki.

Niedobrze. Magia pieniądza zdobywa nasze dziecko.
A w sobotę kumulacja...

Brak komentarzy: