W życiu małego dziecka jest jeszcze tyle przedmiotów do odkrycia. Wszystkie nowe i czekające na swego Kolumba. Nawet taki prozaiczny kapeć może się stać obiektem fascynacji. Marysia jeszcze nic nie wie o płytkości jego bytu, może więc cieszyć się tym, że po prostu jest. Widzi żywą barwę, w dotyku czuje ciepłą miękkość i kształt, tak różny od podrzucanych przez rodziców, nudnych już grzechotek. I jeszcze ta przemożna chęć poznawania rzeczy, które mają etykietkę zakazanego owocu - pilotów, sprzętu stereo, cyfrówki czy błyszczącej tafli piekarnika... Jakże ciekawym jest każdy dzień 10 miesięcznego człowiekasobota, września 17, 2005
Taki na przykład kapeć
W życiu małego dziecka jest jeszcze tyle przedmiotów do odkrycia. Wszystkie nowe i czekające na swego Kolumba. Nawet taki prozaiczny kapeć może się stać obiektem fascynacji. Marysia jeszcze nic nie wie o płytkości jego bytu, może więc cieszyć się tym, że po prostu jest. Widzi żywą barwę, w dotyku czuje ciepłą miękkość i kształt, tak różny od podrzucanych przez rodziców, nudnych już grzechotek. I jeszcze ta przemożna chęć poznawania rzeczy, które mają etykietkę zakazanego owocu - pilotów, sprzętu stereo, cyfrówki czy błyszczącej tafli piekarnika... Jakże ciekawym jest każdy dzień 10 miesięcznego człowieka
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz