Nie może być tak, że Hania robi coś fajnego a Marysia to ignoruje. Nie. Marysia też musi to zrobić. W pięć minut po otwarciu restauracji przez Hanię pojawiła się konkurencja. Konkurencja nawiązująca przy tym do sukcesu "Ulubionego kotka".
Może nie mogła się pochwalić równie dobrym szyldem:
Ceny, hmm...65 zł za kromkę chleba z serem?
Ale przystawki były REWELACYJNE!
Zamówiłem pięć "psepssekonsek", sądząc, że pięć znajdę na talerzu. Kierowałem się ceną i zdrowym rozsądkiem. Ale nie. Dostałem pięć talerzy. Każdy inaczej udekorowany, elegancki, niepowtarzalny.
Był napiwek...
1 komentarz:
Jeśli ktoś przyjrzał się uważnie, to zauważył, że na ostatnim zdjęciu zestaw psich przekąsek układa się właśnie w kształt psa. Oczywiście nieprzypadkowo.
Prześlij komentarz