niedziela, maja 08, 2011

Wolny rynek

Nie może być tak, że Hania robi coś fajnego a Marysia to ignoruje. Nie. Marysia też musi to zrobić. W pięć minut po otwarciu restauracji przez Hanię pojawiła się konkurencja. Konkurencja nawiązująca przy tym do sukcesu "Ulubionego kotka".

Może nie mogła się pochwalić równie dobrym szyldem:

Ceny, hmm...65 zł za kromkę chleba z serem?

Ale przystawki były REWELACYJNE!

Zamówiłem pięć "psepssekonsek", sądząc, że pięć znajdę na talerzu. Kierowałem się ceną i zdrowym rozsądkiem. Ale nie. Dostałem pięć talerzy. Każdy inaczej udekorowany, elegancki, niepowtarzalny.


Był napiwek...

1 komentarz:

Jarek pisze...

Jeśli ktoś przyjrzał się uważnie, to zauważył, że na ostatnim zdjęciu zestaw psich przekąsek układa się właśnie w kształt psa. Oczywiście nieprzypadkowo.