Z taką pewną nieśmiałością w ostatni weekend zapuściliśmy naszym dzieciom filmik z bajką o Królewnie Śnieżce. Ten Disneya sprzed siedemdziesięciu lat. Mieliśmy spore obawy, czy wychowane na różnych Sponge Bobach, Hannah Montanach i Sabrinach - Nastoletnich Czarodziejkach dziewczyny w ogóle zechcą toto oglądać.
Film widziany oczami dorosłego mocno się zestarzał - od wyglądu pięknej Śnieżki, która dziś tytułu miss by raczej nie zdobyła, aż do techniki rysunku i sposobu narracji. Ale to dorośli. Dzieci o dziwo siedziały jak urzeczone. Hania nawet musiała walczyć z fizjologią, żeby nie opuścić żadnej sceny. Przyznam, że chyba stary już jestem i dziecięcej duszy nie pojmuję, skoro tak mnie to zaskoczyło.
PS. Zła macocha też nieco blednie przy dzisiejszych czarnych charakterach.
7 komentarzy:
a z nową wersją dubbingową czy starą?
..nie wiem, nie biorę dopingu...
Zigi
Wczoraj była powtórka i jeszcze coś zwróciło moją uwagę - wyobraźcie sobie, że Śnieżka modli się przed snem. W dzisiejszych czasach nie do pomyślenia. Żeby tak dyskryminować innowierców, ateistów i łamać świętą laickość Państwa.
...ja się czasem mydlę,a modle nic nie wiem...
Zigi
...zjadłem "o", warto było...
Zigi
oeeeoooooooooooo...
nic
ziewam tylko
Zigi
Święta, Święta, ryba Śnięta...
Sto Lat Życzy
kuzyn
Mikołaja
Zigi
Prześlij komentarz