Marysia ogląda sobie plan lekcji, dokument należący co prawda do złej siostry, ale jakże ciekawy. Zna również jego przeznaczenie - rozkład lekcji na cały tydzień. Coś jej się jednak w tym nie zgadza.
- Mamo? A ile jest dni?- Siedem! - wchodzi mamie w słowo Hania.
- Nieprawda!!! - Marysia wykrzykuje triumfująco, przyłapując siostrę na oczywistym kłamstwie.
- Prawda. Poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek, sobota, niedziela... - drugoklasiści uczą się tej litanii na pamięć.
- Wcale nie!Marysia wie swoje.
- Niedziela to nie jest cyfra! Powinien być piątek, szóstek i siódemek. A nie ma!
Jakiż ten świat jest pozbawiony logiki.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz