piątek, grudnia 24, 2010

Wigilia 2010

Marysia wierzy we wszystko. W Świętego Mikołaja, w renifery, w skrzaty, w czary-mary i we wróżki. Wierzy w wielkanocnego Zajączka, w to, że jej zabawki rozrabiają w nocy, w elfy wierzy i w to, że w dywanie żyją małe stwory. Wierzy, że w bajkach pokazują prawdziwe życie. Wierzy nawet, że jej tata jest najmądrzejszy na świecie.

W jedno Marysia wierzyć nie chce. Że zwierzęta potrafią mówić w wigilijną noc. Nie wierzy i już. I nie ma takiego argumentu, który by ją przekonał:
- Taa, mówią? Przecież to niemożliwe!

Cóż, nie będziemy się kopać z koniem. Za parę godzin sama się przekona.

Wesołych świąt!

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

...to ja gadam i gadam, i gadam, gadam, gadam .. gadam...a Ona nic, od gadam rzygam już...
..gadam
..gadam
a Ona
niemożliwe

Zigi