niedziela, listopada 21, 2010

Chore dzieci smutne są

Mocno podziębiona Marysia tak żali się tacie:
- Chora jestem...
- To nie fair, że jesteś chora prawda?
- Nooo...Nie fair. I do tego mam pięć chorób.
- Jak to? Aż pięć?
- No tak. Jeden - rozwolnienie. Dwa - gorączka. Trzy - rzyganko. Cztery - kaszlanie. I pięć - lokomotacja!

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

..ja też nie lubią lokomotyw...

ZIGI

Anonimowy pisze...

Co tam choroba!
Sto lat, Marysiu, sto lat!