Mocno podziębiona Marysia tak żali się tacie:
- Chora jestem...- To nie fair, że jesteś chora prawda?
- Nooo...Nie fair. I do tego mam pięć chorób.
- Jak to? Aż pięć?- No tak. Jeden - rozwolnienie. Dwa - gorączka. Trzy - rzyganko. Cztery - kaszlanie. I pięć - lokomotacja!

2 komentarze:
..ja też nie lubią lokomotyw...
ZIGI
Co tam choroba!
Sto lat, Marysiu, sto lat!
Prześlij komentarz