W Nowy Rok dziewczyny postanowiły, same z siebie, że będą same spać!
Przygotowania trwały cały boży dzień - układanie pościeli, poduszek, materaca, lalek. Ustawienie lampki nocnej. Ustalenie sygnałów alarmowych na wszelki wypadek. Hania gdzieś tak od godziny 15 co pół godziny pytała "kiedy idziemy spać"?
Czym jednak bliżej wieczora, tym bardziej dzieciom rzedły miny.
Hania na boku urabiała mamę:
- Ale jutro będziemy już spać razem, tak?
Marysia na boku urabiała tatę:
- Ale jak będzie jakiś dziwny dźwięk potwora, wiesz, to ja do Was i tak przyjdę, dobra?
Wieczorem, jak już przyszło co do czego, dzieci ułożyły się w swych nowych legowiskach. I leżały w nich chyba z całych pięć minut. Tata i tak był w szoku, że tak długo. Mama tylko z rezygnacją machnęła ręką.
Jeszcze nie czas...

3 komentarze:
Kurde, a już myślałam...
C.K.
Pamiętaj, że nie wszyscy się tym zmartwili :-D
każdy myśli o sobie w tym temacie...
C.K.
Prześlij komentarz