środa, stycznia 06, 2010

Trzej Królowie

Bo wiecie teraz są takie czasy, że w szkołach uczą o Jezusku, Narodzeniu i o innych tego typu rzeczach, od których eurokratom w Brukseli i innej lewicy włosy dęba na głowie stają. Uczą też i o święcie Trzech Króli.

Opowiada Marysia:
- I mamo, pani pytała, co my byśmy ofiarowali Jezuskowi.
- I co powiedziałaś?
- Ja bym mu dała pieluszki.


Praktyczne prawda? Nam jakoś nigdy nie przyszło do głowy, że Jezusek też robił w pory.

- O! To pięknie. A inne dzieci co mówiły?
- Różnie. Kocyk. Jedzenie. Zabawki...
- A Pani mówiła Wam, kto dał Jezuskowi dary?
- Mówiła.
- No to kto?
- To mamo byli trzej królowie: Kacper, Merchera i Baldezor.
- Hę!?!?
- Przynieśli mu ser, mleko i kożuch.

No ja nie wiem, ale ta Pani to jest chyba jakaś kocia wiara.
Panią oczywiście pozdrawiamy :-)

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Chyba się Zigi w tym momencie powinien obrazić...
C.K.

jaagunia pisze...

popieram pieluchowe dary - praktyczność przede wszystkim ;)
a korzuch to na mleku, czy na grzbiet? ;)

jaagunia pisze...

koŻuch,bardzo przepraszam
:)