Zaczęły się obowiązki, nie ma co. Hania zaś do obowiązkowych nie należy. Przynajmniej na razie. Lekcje robi z niechęcią, tornister pakuje ospale. Tyle że czytać lubi. Są też problemy z porannym wstawaniem do szkoły. Jednym słowem niewesoło.
Mama zdenerwowana któregoś razu ciągłymi skargami córki, rzekła:
- Hanka! Przestańże wreszcie narzekać, bo tylko narzekasz i narzekasz.
Wywołana do tablicy Hanka odparła natychmiast butnie:
- Mamo. A ty też narzekasz, jak masz iść do pracy! Ha!! Celnie!
Puenta tu: (Łk 6,39-42)

2 komentarze:
Dajże odnośnik w linku, przecież w Biblii szukać nie będę...
A lenistwo to pewnie po tatusiu, co? Mogłoby być po cioci, ale to za daleko i nie w tym wieku jeszcze...
C.K.
No dobra, znalazłam. Mocna puenta. Pojechałes żonie.
C.K.
Prześlij komentarz