poniedziałek, sierpnia 24, 2009

Badminton

Hania poznała tę dyscyplinę tego roku podczas pobytu w Jeziornej. Od tej pory zamęczała tatę, żeby kupił rakietki. Gdy wreszcie się doprosiła, pozostała kwestia drugiej osoby...
- Mamooo! Zagraj ze mną!
- Nie mogę!
- Ale mamo, obiecałaś.
- Ale teraz nie mogę.
- Haniu! Ja mogę z tobą pograć! - Marysia też polubiła ten sport, choć z nią, ze względu na jej mizerne umiejętności, w ogóle już nikt nie chce grać.
- Ale ja z tobą nie chcę!
- Mamooo! A Hania nie chce ze mną graaać!!
- Trudno. Jak nie przyjmie twojej propozycji, to wcale nie będzie grała.
- Hanka słyszałaś!? Albo nie będziesz wcale grała, albo przyjmujesz moją POZYCJĘ!

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

A trzeba było ciotki zapytać, bym pograła
C.K.

Anonimowy pisze...

...ja też....

Zigi