Hasełko reklamowe z tytułu posta jest Wam pewnie znane. Jeśli nie, to dołączamy klip z YouTube. Warto odświeżyć pamięć przed dalszą lekturą.
Dziś nie będzie zabawnej historyjki. Dziś się chcemy pochwalić. Otóż spot powyższy jest zabawny, ale sytuacja rozegrana między Królem Arturem a jego mamą (no chyba, że teściową...) wydawała nam się przedstawiona w sposób, którego dzieci nie zrozumieją.
Jak nie wolno nie doceniać dzieci przekonaliśmy się któregoś wieczora. Oglądając wspólnie rzeczony filmik rodzice najpierw sapnęli z wesołością a potem ze zdziwieniem, gdy Hania rzuciła od niechcenia:- A ja wiem, czemu on był niezadowolony. Bo ona traktuje go jak dziecko.
O żesz w mordę.
Chyba czas zacząć traktować Hanię mniej...bardziej...
Inaczej?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz