Nagle spotkał lisa. Udało mu się na szczęście uciec.
Potem wilk...potem udało uciec...i szybko wilk pobiegł do chaty.
Jedna chata była...w jednej chacie był wilk przebrany za baba jagę, w drugiej dobra pani.
Ale krecik nie wiedział i poszedł do tego wilka przebranego w baba jagę.
Zjadł go wilk.PS. dla szukających bardziej optymistycznego zakończenia polecamy nasz pierwszy rodzinny podcast z oryginalną opowieścią Hani. Wystarczy wrzucić nasz blog do jakiegoś czytnika...lub walnąć myszką w tego linka.

1 komentarz:
....nie kumam tego, a żabą nie jestem...
Zigi
Prześlij komentarz