poniedziałek, września 03, 2007

Kolega wielkoluda

W jednym z prezentów towarzyszących (to takie dawane Marysi przy okazji urodzin Hani), pod strzechę trafiła gra "Zagadki Smoka Obiboka". Pomijając durnowatą nazwę sama gierka okazała się fajna. Na karteczkach są takie rysunki a każdy opisany wierszykiem.

Okazuje się, że te gry rzeczywiście rozwijają - poznaliśmy zdolność Hani do słowotwórstwa. Przy obrazku węgorza, nie znając właściwej nazwy, bez zająknięcia wypaliła:
- Łatwe! To długolud!
Rzeczywiście. Łatwizna.

Brak komentarzy: