Na urodzinach u jednej z koleżanek dziewczyny grały w Familiadę. Ponieważ było fajnie po powrocie Marysia natychmiast przeprowadziła własną wersję. Zabawa trwa już jakiś czas, gdy w pewnej chwili pada pytanie:
- Czego dzieci najbardziej nie lubią, jak im się coś robi?
- Budzenia rano?- Nie.
- Gilgotania?
- Nie.
- Krzyczenia?
- Nie.
- Sprzątania?
- Nie.
- Czesania kołtunów?
- Nie!
Zniecierpliwiona nieporadnością zawodników Marysia stwierdza z irytacją w głosie:
- Dobra. Podpowiedź: sz i gMama robi wielkie oczy:
- Sz i g???
Hania nie robi wielkich oczu tylko strzela bez namysłu:
- Szczypania!!!- Tak!! Wygrywasz!!!
- Ale tam nie ma nigdzie G!! - protestuje jeszcze ograna zawodniczka. Bez powodzenia.
G może i nie ma. Ale Hanię to i tak naprowadziło na właściwą odpowiedź.
Dzieci mają jednak własny język.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz