Czas Wielkiej Nocy, tajemnica Zmartwychwstania, zaduma, smutek i radość. Nastrój świąt wpływa na dzieci. Nie myślcie, że nie wpływa.
Jedziemy sobie z Marysią do babci Natalii. Marysia obok taty, na przednim siedzeniu. Podejmuje konwersację:
- Tato. A prawda, że jak wszyscy będziemy w grobie to się spotkamy.
- Oczywiście, córeczko. - odpowiada tata nieco zaskoczony tematem.
- Nasze dusze i nasze kościotrupy...
- No, ekhem... noooNie wolno rozpraszać kierowcy.
- No a jak ty z mamą już umracie, to my zamieszkamy z Nianią...
Eeee. Temat rozmowy idzie w jakimś dziwnym kierunku. Nie sądzicie?
Marysia widzi chyba, że jakąś minę ma kierowca nie tęgą, bo uspokaja.
- Ale nie martw się tato, będziemy Was odwiedzać na święta.
Jasne. Ale mieszkać z Nianią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz