Marysia uczy się szybko. Najczęściej od starszej siostry. Literki idą jej przy tym sprawniej - pewnie to z powodu pewniejszej ręki.
Ostatnio nauczyła się pisać imiona członków swojej rodziny. Natychmiast uznała, że umiejętność tę wykorzysta. Przez cały wieczór biegała z zeszycikiem, coś tam bazgrała, ale co, powiedzieć nie chciała. Dopiero wieczorem wyszło na jaw, że sporządziła listę. Odczytała nam ją wieczorem w łóżku:
- Marysia - trzy dobrości! Mama - cztery dobrości!! Tata - dwie dobrości!
Tata cieszy się, że w rankingu wygrał przynajmniej z Hanią, która nie miała dla Marysi ani jednej dobrości.
2 komentarze:
:) gratuluję miejsca na Dobrościowym Podium! teraz trzeba się będzie bardziej pilnować, skoro macie takiego Obserwatora, który w dodatku notuje!
życzę samych dobrości :)
...mały kapuś rośnie...ja mam dwie złości - jedna na suchą karmę, a druga nie.
Zigi
Prześlij komentarz