sobota, stycznia 17, 2009

Solidarność czy interes?

Siedzimy we trójkę w pokoju: mama, tata i Marysia. Mama jak zwykle zajęta papierkową robotą, tata przegląda żółte gazety a Marysia, jak to Marysia, grzecznie bawi się jakimiś konikami. Hania zaś od dłuższego już czasu kombinuje coś w łazience.
- Marysiu? - pyta mama - A ty nie wiesz przypadkiem co twoja siostra tam kombinuje?
- Mamo. Moja siostra prosiła, żebym ci nie mówiła.

Hmmm. Dziwna ta nagła solidarność, bo zazwyczaj jedna siostra z drugą siostrą myślą tylko o tym, jak tu przechytrzyć przeciwnika we wzajemnym donoszeniu na siebie.

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

:) solidarność-piękna rzecz,ale faktycznie,bądźcie czujni!A tak w ogóle-co się działo wtedy w łazience...?
pozdrowionka

Jarek pisze...

córka prosiła, żeby nie mówić ;-)

Ale cóż kobiety mogą godzinami robić w łazience?

Anonimowy pisze...

...szykują żarcie dla ulubionego kota....
...rozmarzyłem się....

Zigi

Anonimowy pisze...

"Solidność jamników" w tak młodym wieku? No no! Ach te dzieci, śpieszmy się je kochać... tak szybko dorastają ;) I jeszcze nasunęło mi się pytanie luźno związane z papierkową robotą. Bo skoro są wagi bokserskie odpowiednio papierowa i kogucia, to czy można powiązać ze soba pracę papierkową z kogutkową (jeśli ta druga w ogóle istnieje), a jeśli tak to co ona oznacza? Czy to ma jakiś związek z jajkami? Oczywiście nie z tymi wielkanocnymi, bo tamte to od zająca ma się rozumieć! ;)
Rosebasket

Jarek pisze...

Nie mam przemyśleń co do drobiu - ale jest też w boksie waga ciężka, lekka oraz różne pośrednie typu lekkopółśrednia. W pracy jak najbardziej też bywa ciężko.