
Muszę to niestety opisać, bo za kilka lat tej reklamy nikt już nie będzie pamiętał. Jest więc sobie mrówcza księżniczka, którą cztery inne mrówki ratują z opresji. Księżniczka utknęła gdzieś wysoko w łazience - ratownicy rozciągają więc płachtę z papieru toaletowego i każą jej skakać. Po krótkim wahaniu mrówka skacze - leci, leci, leci. Następnie przebija płachtę i uroczo rozplaskuje się na kafelkach. Słyszymy głos: "Dwie warstwy to za mało?", po czym następuje reklama jedynego w swoim rodzaju papieru o trzech warstwach. Typowe.
Hania zna tę reklamę na pamięć. Kiedy tylko, jak w dniu świstaka, księżniczka znów pojawia się na krawędzi by skoczyć, Hania puentuje: "dwie warstwy to za mało". Można nawet powiedzieć, że darzy całą historyjkę jakimś rodzajem sympatii. Na tym jednak nie koniec. Otóż to ciągłe myślenie o warstwach, chyba to, doprowadziło ją do pewnych głębszych refleksji.
Po jednej z kolejnych emisji rzuciła w stronę ojca:
- Tato. Ale trzy warstwy, to też czasami za mało.
Oj tak, córeczko. Bywa, że i trzy warstwy nie wystarczą...
3 komentarze:
bywa i tak,że nie wystarczą...święta prawda ;).
Na mnie,muszę się przyznac, ta reklama działa przygnębiająco-raz nawet prawie się popłakałam,bo tak żal mi było rozpłaszczonej mrówki. I zawsze już przełączałam,kiedy ta reklama się zaczynała. Ale dzięki Waszej historii spojrzałam na to inaczej-znacznie weselej:)Dziekuję i pozdrawiam!
...Hania - kobieta po "przejściach"?
Zigi
Jak donosi Edyta - mamy teraz w łazience jeszcze lepszy - czterowarstwowy.
Jakiś wyścig zbrojeń czy co?
Prześlij komentarz