poniedziałek, stycznia 26, 2009

Hania odkrywa prawdy życia

Muszę to niestety opisać, bo za kilka lat tej reklamy nikt już nie będzie pamiętał. Jest więc sobie mrówcza księżniczka, którą cztery inne mrówki ratują z opresji. Księżniczka utknęła gdzieś wysoko w łazience - ratownicy rozciągają więc płachtę z papieru toaletowego i każą jej skakać. Po krótkim wahaniu mrówka skacze - leci, leci, leci. Następnie przebija płachtę i uroczo rozplaskuje się na kafelkach. Słyszymy głos: "Dwie warstwy to za mało?", po czym następuje reklama jedynego w swoim rodzaju papieru o trzech warstwach. Typowe.

Hania zna tę reklamę na pamięć. Kiedy tylko, jak w dniu świstaka, księżniczka znów pojawia się na krawędzi by skoczyć, Hania puentuje: "dwie warstwy to za mało". Można nawet powiedzieć, że darzy całą historyjkę jakimś rodzajem sympatii. Na tym jednak nie koniec. Otóż to ciągłe myślenie o warstwach, chyba to, doprowadziło ją do pewnych głębszych refleksji.

Po jednej z kolejnych emisji rzuciła w stronę ojca:
- Tato. Ale trzy warstwy, to też czasami za mało.

Oj tak, córeczko. Bywa, że i trzy warstwy nie wystarczą...

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

bywa i tak,że nie wystarczą...święta prawda ;).
Na mnie,muszę się przyznac, ta reklama działa przygnębiająco-raz nawet prawie się popłakałam,bo tak żal mi było rozpłaszczonej mrówki. I zawsze już przełączałam,kiedy ta reklama się zaczynała. Ale dzięki Waszej historii spojrzałam na to inaczej-znacznie weselej:)Dziekuję i pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

...Hania - kobieta po "przejściach"?

Zigi

Jarek pisze...

Jak donosi Edyta - mamy teraz w łazience jeszcze lepszy - czterowarstwowy.

Jakiś wyścig zbrojeń czy co?