czwartek, czerwca 05, 2008

Po co ma się dzieci

Edyta lubi czasami tak się trochę z dziećmi poprzekomarzać. A że jest w tym dobra, dzieci dość często dają się wpuszczać.
- Dziewczyny. Wy mi nie jesteście potrzebne...
- ...???
- Sprzedam Was.
- Mamo...
- No po co wy mi jesteście potrzebne. Normalnie wezmę i was sprzedam.
Tu Marysia robi już podkówkę.
- Mamo nie sprzedawaj nas!
- Sprzedam.
- Mamooooo, nie sprzedasz?
- Sprzedam. Do czego wy mi jesteście potrzebne?
- Mamo. Do kochania!
Gdyby to był sitcom, w odpowiedzi na ten tekst Hani z widowni usłyszelibyśmy głośne westchnienie widzów. Ale nie. To nie sitcom i to jeszcze nie koniec.
- E tam! I tak was sprzedam.
- Nieeee!
- Sprzedam i już. Do czego wy mi jesteście potrzebne?
Marysia, widząc, że miłość się nie sprawdza, rzuca:
- Mamo! Do ubierania!

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Co za okrutna matka...:)
C.K.