- Mamo! Idę kupić marchewkę!- Dobrze Haniu. Idź.
- Mamo! Idę zbierać arbuzy!
- Dobrze Haniu!
- Mamo!! Robale zjadły marchewkę!!
- Ojej!
- Mamo! Powiedz ile mam już pieniędzy...
- Dużo Haniu. Siedem tysięcy.
Tata, który właśnie wrócił z pracy, z ciekawością nasłuchuje tej wymiany zdań.
- A co ty tu robisz? Haniu?- Tato! Nie możesz mi przeszkadzać, bo tu jest czas, który ucieka!
- Aha. - i to nie takie zdawkowe aha, ale aha pełne zrozumienia i nadziei.
Nadszedł bowiem czas gier strategicznych. Na razie Hania bawi się w farmera ale, w co tata mocno wierzy, już niedługo przyjdzie pora i na Panzer Generala.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz