Lubi mieć wszystko uporządkowane i poukładane.
Jak gdzieś jest otwarta szuflada, to ją zamknie.
Jak gdzieś coś się rozsypie, to pozbiera.
Jak jej się coś wysmyknie z rąk, to płacze ze złości i żalu, że się zrobił bałagan.
Zupełne przeciwieństwo starszej siostry, która gdzie stanie, tam robi bałagan. Jak się okazuje, być może będzie musiała to sobie jeszcze raz przemyśleć. W trudnym zadaniu uczenia Hani porządku rodziców wspiera bowiem Marysia.
Zaczęła od rzeczy podstawowej po powrocie z podwórka:
- Hanka!! Oślałaś!? Bludne buty!?
Tak tak, Haniu. Koniec z wbieganiem do kuchni prosto z pola. Normalnie koniec.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz