Bardzo poważne przedsięwzięcie. Marysia zainwestowała 100 złotych, za które kupiła zestaw części do produkcji kolczyków. Z tego trzy komplety rozdała w promocji. Dwa komplety zakupiła ciocia Ania, co dało przychód w kwocie dziesięciu złotych. Reszta zastawu czeka na nabywców.
Marysia stwierdziła wczoraj, że gdyby dostała za wszystko sto złotych, to byłoby tak, jakby nic nie wydała. A zabawę ma przy okazji.
Nie wiemy, czy to przejaw obawy o nieudaną inwestycję czy też wymyśliła właśnie pojęcia organizacji non profit.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz