Ostatnia wizyta u cioci Ani zaowocowała bardzo konkretnymi planami wspólnej przyszłości Marysi i tejże cioci. Obie panie zaplanowały, że będą ratować zwierzęta. Nie wiadomo na ile poważnie traktuje to ciocia, ale Marysia - bardzo. Rodzice wyjaśnili jej przy tym, że do ratowania zwierząt są niestety potrzebne pieniądze. A pieniądze skąd wziąć? Z fundacji.
Ulotka powstała ekspresowo. Gdyby natomiast ktoś nie wiedział (tata nie wiedział...) co znaczy kuju, niech sobie poszuka na YouTube bajki o słynnym kreciku.
A wszystkim hojnym ofiarodawcom my też kuju!


1 komentarz:
:)))
sie przylaczam!
kuju!!!
:::)))
Na poczatek potrzebujemy przeciez gotowki!
C.K.
Prześlij komentarz