Na wstępie mego listu od razu przyznaję się, że materiał podprowadziłem Marysi, która pierwsza wymyśliła, że założy bloga o przyrodzie. Na swoje wytłumaczenie podaję:
- po pierwsze primo: umieszczenie tego filmu tutaj nie przekreśla możliwości jego umieszczenia na blogu Marysi,
- po drugie primo: Marysia bloga jeszcze nie ma. No chyba że skorzysta z dotychczasowego, co jej zresztą uczciwie zaproponowałem,
- po trzecie primo: po prostu nie mogłem się powstrzymać. Jako największy fan jej dokonań nie mogłem tego tutaj nie umieścić.
A teraz już tylko oglądajcie i wszyscy się dobrze przysłuchajcie w to wszystko...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz