niedziela, maja 30, 2010

Ostatnie kuszenie Marysi

- Tato! Ale ja nie powiem tego słowa na "Ku" - Marysia rozpoczyna rozmowę zawsze tak, jakby ją właśnie kończyła.
- A dlaczego miałabyś je mówić? - pyta tata
- Bo mnie tato diabeł kusi!
- O! - tata jak zwykle ripostuje błyskotliwie
- Ale nie martw się tato. Już go strąciłam z ramienia!
To byłaby może i puenta, gdyby po chwili Marysia nie otworzyła szeroko oczu i nie zapytała z lekką paniką:
- Tato! A po której stronie siedzi diabeł a po której anioł??
- Eeee...
- Bo co jak się pomyliłam!!??

Perkele!! Co będzie jak się pomyliła!!

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

...ja tez czasem mowie slowo na -ku - jak widze pusta miche...
Zigi

Anonimowy pisze...

Ha, ha, ha!!!
To dlatego warto mieć dzieci?
C.K.