Marysia umie już wiele rzeczy. W tym również sama umyć ręce. Ma jednak przy tym brzydki zwyczaj, że po skończonym myciu nie zakręca wody. Na tym tle doszło do konfrontacji z mamą:- Marysiu, umyłaś ręce?
- Tak- Wytarłaś?
- Tak
- Marysiu, a zakręciłaś wodę?
- Nie- To idź zakręć.
- Ale mamo. Jak zakręcam, to znowu są mokre...
Hmm. Tę lekcję nauk ścisłych tata chyba przegapił.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz