poniedziałek, kwietnia 01, 2013

A marsz Mendelsona był?

Marysia w czasie jednej z zabaw artykułuje swą potrzebę transportu z miejsca na miejsce.
- Mamo! Podnieś mnie!
Mama przystępuje do ciężkiej pracy. Podnosi swe dziecko. Wiecie jak. Jak dziecko. Każdy wie, jak podnosi się dziecko...
- Co ty robisz?!
- Podnoszę cię?
- Nie! Nie tak! Jak mąż żonę!
Mama jest co najmniej zaskoczona.
- Czyli jak?
Tym razem to Marysia okazuje zdumienie
- A ty co? Ślubu nie miałaś?

Brak komentarzy: