Jak się Wam wydaje: co sprawia, że dziecko z dnia na dzień, nagle, zaczyna robić miny? Nie te wywołane płaczem czy śmiechem czy snem. Te takie wymyślone, uruchamiane na zawołanie. Jakie umiejętności trzeba po drodze zdobyć? Marysia swoją pierwszą, wymyśloną minkę (a może u nas podejrzaną a nie wymyśloną?) zrobiła wczoraj. Entuzjazm rodziców sprawił, że wykrzywia się od tej pory bz przerwy. Wie, że rozśmiesza nas tym do łez...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz